wtorek, 29 lipca 2014

Rozdział 1 .

   Wreszcie nadszedł ten dzień . Dzień w którym miała przyjechać zraniona przez byłych właścicieli klacz . Gdy przyczepa podjechała Lucy ostrożnie odsunęła zasuwy pomieszczenia w którym znajdował się koń . Spłoszone zwierzę szybkim galopem wyleciało z pomieszczenia na maneż . Po 15 minutowych galopach klaczy dziewczyna wzięła lonże i przeszła przez ogrodzenie . Lucy strzeliła końcem lonży w kierunku tylnych nóg konia , a zaskoczona Cherotica puściła się kłusem.Lucy starała się iść na tyle szybko by klacz jej nie wyprzedziła . Podobnie strzeliła liną i Cherotica rozpoczęła wolny galop z wysoko uniesionym łbem. Cały czas dotrzymując tempa klaczy i nie spuszczając wzroku z jej oczu , Lucy popędzała konia . Po siedmiu okrążeniach wysunęła się lekko naprzód i , zablokowawszy Cher drogę , skierowała ją w przeciwną stronę .

-Widzisz ? - zwróciła się do Sean'a po kolejnych kilku okrążeniach . - Popatrz na ucho .
Klacz skierowała je do wewnątrz , w kierunku Lucy , to znaczy,że jest już gotowa.
Popędziła jeszcze trochę Cherotice czekając cierpliwie na kolejny sygnał . Po chwili zauważyła go : klacz zwolniła,biegła teraz kłusem i zaczęła wykonywać take ruchy pyskiem jakby coś przeżuwała . W ten sposób próbowała przekazać Lucy , że jest gotowa się z nią zaprzyjaźnić . I wreszcie dała Lucy ostatni znak : wyciągnęła szyję tak mocno , że jej pysk niemalże dotykał ziemi .
Jednym zręcznym ruchem odwróciła się bokiem do konia i spuściła wzrok . Tak bardzo skoncentrowała się się na Cherotice , że zupełnie zapomniała o tym , jak bacznie obserwuję ją Sean. Kontem oka zauważyła że klacz się zatrzymuje . Cher spojrzała na Lu, zdecydowanym krokiem podeszła do środka ujeżdżalni i stanęła za jej placami , prychając . To był właśnie moment porozumienia ! Lucy odwróciła się powoli i pogłaskała czoło klaczy . 
-Dobra dziewczynka... - wyszeptała i odeszła kilka kroków dalej … 

~ Lucy  

2 komentarze:

  1. Przyznać muszę, że ciekawe... Tylko wielka szkoda, że rozdział jest taki króciutki :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weny nie było to i rozdziału długiego nie ma :( Na pewno postaram się pisać dłuższe .

      Usuń